No trochę się pozmieniało w pracowience - dla przypomnienia - mieliśmy wakacje - więc...
Internet trochę był Nam obcy ale za to, byliśmy wewnątrz Ziemi w bunkrach MRU, byliśmy w Górach Opawskich, zdążamy również podglądać prace znakomitych polskich Ceramików, do pracowni wjechało koło na jednym kole, zdążyliśmy trochę polepić i trochę wypalić, czego efekty niebawem będzie można zobaczyć na uaktualnionej stronie, no ale również arcyfajny wypiek na 1250 stopni...
Arcyfajny bo człowiek otwierając piec otwiera szeroko szczękę i nie wie czy ma się popłakać czy dopiero zacząć śmiać. Przekupny anioł był prekursorem,a myślę że te naczynka zamknęły temat, całość obśmialiśmy, nazwaliśmy wypiek inspiracją Salvadora Dali :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz